| Debata we Francji |
|
|
|
| nanoBiznes - nanoRyzyka | |||
|
Debata publiczna we Francji dot. nanotechnologii, którą przez 4 miesiące /październik 2009 – luty 2010r./ prowadziły ministerstwa zainteresowane jej wprowadzeniem zakończyła się według ocen prasy francuskiej fiaskiem.
Wydano na nią 2 mln euro. W publicznych debatach prowadzonych przez specjalistów zajmujących się nanotechnologia uczestniczyło zaledwie ponad 3 tys. osób /planowano 10-12 tys./. Odnotowano 150 tys. konsultacji poprzez Internet /spodziewano się kilkaset tysięcy/.
Na 17 debat publicznych przewidzianych w różnych miejscach we Francji, 8 zakończyło się w miarę pozytywnie. Pozostałe trwały krotko lub były zamknięte i odbywały się w gronie specjalistów a publiczność mogła je śledzić na telebimach.
Debata zaktywizowała liczne grupy przeciwników nanotechnologii, których we Francji nie brakuje. Utrudniali oni debatę a czasami wręcz ja uniemożliwiali, gwiżdżąc, klaskając czy krzycząc. Na jednej z debat rzucono nawet butelkę z amoniakiem. Najbardziej radykalni domagali się wprowadzenia zakazu badań nad nanotechnologią / wstęp na debaty był wolny dla publiczności/. Podkreślali oni, że debata to farsa, gdyż służy ona raczej promocji nanotechnologii, a nie ma charakteru obywatelskiej konsultacji czy wprowadzać nanoprodukty do codziennego życia / kilkaset nanoproduktów już jest na rynku/. Wskazywano, ze tylko 3% nakładów finansowych na nanotechnologię jest przeznaczonych na badania zagrożeń, jakie mogą stanowić nanoprodukty. Według ocen specjalistów tylko 5 % Francuzów orientuje się, co to jest nanotechnologia. Źródło: „Nanotechnologies; les raisons d’un fiasco” – le Monde z 24.02.2010r. Więcej informacji < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. > , za tłumaczenie serdecznie dziękujemy
|





.png)







