logotype
Mecenasi Fundacji Nanonet

Fundacja Wspierania Nanonauk i Nanotechnologii Nanonet jest Organizacją Pożytku Publicznego powołaną do popularyzacji wiedzy o nanotechnologii, inicjowania oraz wspierania działań mających na celu wzmacnianie rozwoju przedsiębiorczości oraz sprzyjania kształtowaniu społeczeństwa informacyjnego.

Nasze portale:

By A Web Design

Część Australijczyków Woli Raka Skóry od Filtrów Przeciwsłonecznych Zawierających Nanocząsteczki PDF Drukuj Email
nanoTechnologie - nanoMateriały
Wpisany przez Sylwia Syposz   
sobota, 18 lutego 2012 18:30

 

Filtry Przeciwsłonecznebadaniu przeprowadzonym w ubiegłym miesiącu i zleconym przez Australijski Departament Przemysłu, Innowacji, Nauki, Badań i Wyższego Kształcenia, 17 procent respondentów stwierdziło, że woli ryzykować zachorowaniem na raka skóry, niż stosować filtry przeciwsłoneczne zawierające nanocząstki.

 

To badanie wraz z trzema innymi artykułami dotyczącymi nanocząstek zawartych w filtrach przeciwsłonecznych zostało przedstawione w tym tygodniu na Międzynarodowej Konferencji dotyczącej Nanonauki i Nanotechnologii (ang. ICONN) w Perth w Australii.

Dwa z tych trzech opracowań pokazują, że ryzyko zachorowania na raka skóry wcale nie jest wyższe, kiedy filtry przeciwsłoneczne zawierające nanocząstki stosowane są zamiast filtrów tradycyjnych. Trzecia praca pokazuje, że niektóre filtry przeciwsłoneczne uważane za takie, które ich nie mają, czasem faktycznie je zawierają.

Według Australijskiej Rady ds. Walki z Rakiem 440,000 Australijczyków leczy się każdego roku na raka skóry, a rocznie ponad 1,700 osób umiera na wszystkie rodzaje raka skóry.

Dlatego też, oczywistą sprawą jest, że całkowite zaniechanie stosowania filtrów przeciwsłonecznych tylko ze względu na możliwą zawartość nanocząstek, może zagrażać twojemu życiu. Jest to szczególnie poważna decyzja, zwłaszcza gdy podczas konferencji ICONN dwa raporty z trzech dowodzą, że filtry przeciwsłoneczne zawierające nanocząstki wcale nie są bardziej niebezpieczne, aniżeli tradycyjne produkty.

Zamiast wycofać się i przemyśleć swoje stanowisko w tej kwestii, Przyjaciele Ziemi (ang. the Friends of Earth) wciąż nie wierzą, że filtry przeciwsłoneczne zawierające nanocząsteczki nie zagrażają naszemu zdrowiu, pomimo rosnącej ilości dowodów na to. Jest wręcz przeciwnie, bo mają jeszcze większe zastrzeżenia związane ze stosowaniem nanocząstek w filtrach przeciwsłonecznych.

Przyjaciele Ziemi (FoE) zabrali jeden z trzech raportów podczas konferencji ICONN, w którym była mowa o tym, że niektóre tzw. filtry „nie zawierające nanocząstek” właściwie je zawierały, a następnie wykorzystali go do interwencji rządowej.

Według Elena’y McMaster, rzecznika FoE „w tym badaniu można zauważyć, że ze względu na brak przepisu państwowego przemysł nanotechnologiczny może w mniejszym lub większym stopniu stanowić swoje własne zasady dotyczące tego, czym jest nanosurowiec”

Przypuszczam, że to jedna interpretacja. Jednak możliwe jest również, że tradycyjne filtry przeciwsłoneczne mogą zawierać cząstki w nanoskali, nawet jeśli proces produkcyjny nie zakładał wytworzenia czy też dodawania ich do gotowego produktu. Oczywiście chodzi o niezamierzone nanocząstki, a nie o takie, które powstają po przejechaniu oponami samochodu po chodniku.

Zastanawiam się jakiego rodzaju przepisów państwowych zażądają Przyjaciele Ziemi (FoE). Czy każdy pojemnik z filtrem przeciwsłonecznym będzie musiał być otwarty, a jego zawartość poddana promieniowaniu synchrotronowemu w celu określenia rozmiaru cząstek?

To wszystko przyprawi konsumenta o zawrót głowy. Niestety, to rodzaj zamętu, który może sprawić, że ludzie będą ryzykować zachorowaniem na raka skóry, po to aby uniknąć kolejnego zagrożenia, którym według nich jest nauka.

 

 

Źródło: www.nanowerk.com

http://spectrum.ieee.org/nanoclast/semiconductors/nanotechnology/some-australians-prefer-skin-cancer-to-sunscreens-with-nanoparticles

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież